Strasznie zaniedbałam wpisy na blogu, wiem. Wszystko przez wiosenny przypływ energii
Po pierwsze, pogoda taka, że do komputera nie chce się siadać, a po drugie ostro remontujemy. Powoli z gruzów i pyłów zaczyna wylaniać się nasze mieszkanie… Jeszcze sporo pracy ale w końcu widać jakieś efekty
Jednym z dokonań jest pokój ze ścianą z cegły. Elektryka wymieniona, ściany wyszpachlowane, wygładzone i pomalowany podkładem na biało. W zasadzie została do zrobienia w nim tylko podłoga i można malować na gotowo. Zdarliśmy deskę barliniecką i teraz są stare deski – czekają na cyklinowanie i olejowanie.
Co do samej ściany z cegły to osobiście uzupelniłam fugi, zagrunowałam całość i przylożyłam rękę do malowania
Jak wyglądało wcześniej można zobaczyć tu a jak wygląda teraz tu:


Fotel po poprzednich właścicielach - ma fajny kształt więc planujemy go odnowić

Piękna stara rama jeszcze przed renowacją i malowaniem, ale już świetnie się prezentuje na ceglastym tle

Stara podłoga, niestety pokryta olejnicą czekająca na cyklinowanie i dzura po kablach czekająca na listwy przypodłogowe
Coś się popsuło i nie mogę napisać “a z ogonkiem”
więc przepraszam za błędy.




Jak postępy remontowe? czekam z niecierpliwością na relację
hej Conchita, postępy niestety powoli
Ale przynajmniej zmotywowałaś mnie żeby coś napisać.
Mam nadzieję, że u Ciebie szybciej ten remont postępuje
Może to dziwnie zabrzmi, ale uwielbiam widok mężczyzny przy pracach remontowych, w brudnych ciuchach
Zwłaszcza jeśli jest to nasz kochany mężczyzna
Pozdrawiam!
Heh jadzik, ja też lubię taki widok