który zapewne nie doczeka się realizacji. Po pierwsze mam zamkniętą na razie przez Onego listę pomysłów na wykańczanie mieszkania, po drugie – nie bardzo mam gdzie ten pomysł zrealizować
Srebrny sufit moim zdaniem świetnie pasuje do loftów lub starych kamienic z piękną sztukaterią a nasze mieszkanko, choć wysokie, to ani loftem ani secesyjną kamienicą nie jest (choć przyznam, że tli mi się w głowie pomysł na zrobienie takiego sufitu w łazience).
Na początek coś zupełnie srebrnego czyli The Factory Andego Warhola, w której wszystko było albo wyklejone srebrną folią albo pomalowane srebrnym sprejem:
Tutaj srebrny sufit w eleganckiej starej kamienicy – ten efekt odbijającego się od sufitu światła – przepiękny:
Tutaj w nowocześniejszym wydaniu – nie podoba mi się to rozwiązanie, że sufit i ściany schodzą się w rogach:
Jak nie sufit to choćby srebrne gzymsy można sobie zafundować, jak się ma mieszkanko w kamienicy:
Tutaj dwa zdjęcia srebrnego sufitu stylistki Sibelli Court z jej mieszkania w lofcie na Manhattanie:
Pomysł: Gdzieś – ale nie pamiętam już kompletnie gdzie (jak ktoś wie gdzie to niech da znać) – wyczytałam, że można taki efekt jak u Sibelli Court uzyskać malując srebrnym sprejem kasetony styropianowe – tani i efektowny sposób moim zdaniem.
Zdjęcia znalezione na:














O ja durna i po co pozrywałam te styropianowe badziewia??? Trza było malnąć na srebrno i byłoby git. Teraz będę mieć wielką płytę całkiem passe pozdrawiam
Srebrny sufit byłoby świetny. Jedyny minus dla mnie to wrażenie chłodu, jakie mógłby powodować mieszkaniu.