Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘drzwi wewnętrzne’

Mało świąteczny temat wiem, ale strasznie się cieszę. Jeszcze nie wszytko skończone i wykończone ale są – nowe i szczelne.

Niestety po 9 godzinach przed komputerem w pracy mam tak dość widoku monitora, że ten wpis będzie bardzo krótki.

Drzwi wejściowe – wyczekane bo zamówione jeszcze latem,  potem długo czekały na transport z naszej rodzinnej miejscowości do naszego mieszkania. Jak dotarły to trzeba było je „obrobić” – czyli bejcowanie i lakierowanie.  Przyjechały bowiem w stanie surowym bo wymarzyliśmy sobie czerwone i postanowiliśmy je samodzielnie pomalować. Z perspektywy czasu sądzę, że to był błąd. Potem  jeszcze montaż – wraz z zamurowaniem starego „naświetla”.

Podsumowując – nie jestem zadowolona – z koloru. Same drzwi, takie jak chciałam – drewniane, proste, solidne – ale ten kolor…no jakiś rudo-brązowy a tyle się najeździliśmy za bejcą (kupiliśmy czerwień szwedzką – która na próbce w sklepie była czerwienią a u nas już nie), potem jeszcze mieszałam z uprzejmą panią barwniki – a efekt jest jaki jest…

Poniżej historia drzwi w obrazkach.

Read Full Post »

Cudowna jesienna pogoda nie nastraja do siedzenia w domu i remontowania. Najpiękniejsze zapachy jesieni, stragany pękające w szwach od owoców, złociste liście na drzewach i jak tu nie pojechać do lasu czy choćby na spacer do parku nie pójść? Choćby po to aby zobaczyć  jesienny wschód słońca nad Odrą spowity we mgle…

mgła2

Ale mimo wszystko udało nam się coś popchnąć do przodu.  Jakiś czas temu pisałam o tym, jak opalaliśmy i czyściliśmy nasze drzwi wewnętrzne.  W międzyczasie zaprojektowaliśmy sobie nasze drzwi:

projekt_drzwi

Teraz przyszła kolej na kolejny etap. Najpierw trzeba było nasze drzwi trochę wydłużyć – po zdjęciu starego parkietu pozom podłogi obniżył się o jakieś 1,5-2 cm.  Odpowiednio przycięty kawał drewna został od spodu dobity i zaszpachlowany.  Szpachlą do drewna uzupełniliśmy resztę ubytków a gdy już była sucha – przystąpiliśmy do szlifowania. Najpierw grubym papierem tak 40-60, żeby jeszcze resztki farby usunąć a na końcu 120ką, żeby były gładkie.  Następnie rozrysowaliśmy na drzwiach linie, w miejscach, w których miały przyjść listewki.  Kolejny etap to mocowanie listewek – klej Wikol oraz maleńkie gwoździki do listewek świetnie spełniły swoją rolę.  Oczywiście trzeba było zrobić tak obie strony drzwi.  Na końcu malowanie białą farbę akrylową.  Trzeba było malować trzy razy -  gdyż drzwi były dość ciemne. Oto przebieg prac i efekt końcowy na niestety kiepskiej jakości zdjęciach:

odnawianie_drzwi_1odnawianie_drzwi_2odnawianie_drzwi_3odnawianie_drzwi_4odnawianie_drzwi_5odnawianie_drzwi_6

odnowione-drzwi-1

Jakość zdjęć straszna ale na usprawiedliwienie mam tylko to, że robione w nocy przy kiepskim świetle bo tak jakoś nam do późna z tym malowaniem zeszło…

Oczywiście jeszcze bez szyldów i klamek – proces decyzyjny dotyczący tej kwestii  jest w doku. Niestety dwie osoby, które mają znaczący głos w tej sprawie mają odmienne zdanie więc może to trochę potrwać…

Na razie zdobione 1 drzwi – przed nami kolejne 2 :)

Read Full Post »

Za oknem gorąc a my sobie jeszcze w mieszkaniu podgrzewamy temperaturkę. Po zakupie nowej opalarki (i tym razem zapoznaniu się z instrukcją jej obsługi) przystąpiłam do dzieła usuwania farby olejnej z drzwi.

Dlaczego nie nowe?

Z tymi drzwiami jest generalnie tak, że nie są jakieś najładniejsze – proste, ale drewniane. Nowe drewniane drzwi są dość drogie, a poza tym wiąże się to z wymianą ościeżnic, tak więc zdecydowaliśmy się na odnowienie tych co są. Zresztą nawet nie o pieniądze tu chodzi ale o to, że jak coś jest w dobrym stanie to po co to wyrzucać, skoro wystarczy trochę pracy by „lśniło dawnym blaskiem”. Wiele rzeczy produkowanych obecnie jest nietrwała, kiepskiej jakości, jakaś taka „plastikowa” jak np. dla mnie są panele podłogowe. Dominuje kultura jednorazowości. Ludzie wyrzucają coś, co można by jeszcze naprawić ale w tej samej cenie można kupić już coś nowego i „lepszego”.  Niestety jest też tak, że produkowane obecnie przedmioty nie nadają się do naprawy – są projektowane jako rzeczy jednorazowego użytku, jednego sezonu. Oboje lubimy stare przedmioty – dla mnie mają duszę i jakiś taki urokliwy klimat. Zresztą jak coś przetrwało wiele dziesiątków nieraz lat, to znaczy, że jest naprawdę solidnie wykonane,  a przez ile rąk nieraz przeszło, ile historii ma w sobie…

dzrzwi_wewnetrzne_odnawiani

Wracając jednak do drzwi, na Desing*Sponge znalazłam inspirujący wpis o drzwiach Amandy z opisem co i jak należy zrobić. O coś podobnego nam chodzi więc myślę, że powinno się udać.

old-doors-2

p5070007

Usuwanie farby olejnej

No ale najpierw trzeba nasze drzwi pozbawić starej warstwy farby (a w zasadzie kilku warstw). Praca dość monotonna w trybie 15 min. opalania 10 min przerwy, żeby się opalarka nie przegrzała. Do „opalenia” 4 skrzydła drzwi + ościeżnice. Z pomocą przyszedł kuzyn, który dzielnie przez 3 kolejne dni w zamian za obiady opalał i skrobał.  Teraz  należy drzwi wyszlifować i będą gotowe do dalszej obróbki. Jak dla mnie takie opalanie to całkiem fajne zajęcie, choć  drzwi – drzwiom nie były równe. W większości najpierw po podgrzaniu bez problemu, wielkimi płatami, schodziła pierwsza warstwa olejnicy. Druga była już trudniejsza do usunięcia – trzeba było podgrzewać aż zrobiły się  „bąbelki” z farby i potem, wkładając w to trochę wysiłku, skrobać szpachelką przesuwając się za opalarką. Muszę jednak przyznać, że zapach opalanej farby nie jest zbyt przyjemny i bez ciągłego wietrzenia nie dało by się w mieszkaniu wytrzymać.

farba_olejna_skrobanie

Pozdrowienia dla wszystkich walczących z farbą olejną :)

Read Full Post »

Zastanawiamy się na wymianą drzwi wewnętrznych, jako że nasze mieszkanie nie jest nowe, więc jakoś mi do nich nowe drzwi nie pasują. Te, które są obecnie wiele już przeszły i nie wyglądają najlepiej – może jeszcze uda man się je odratować ale nie są zbyt efektowne. Jeżeli zdecydujemy się na wymianę to podobają mi się takie:

(więcej…)

Read Full Post »

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.