Feeds:
Posty
Komentarze

Archive for Wrzesień 2008

Oczywiście okazało się, że nie ma planu tego mieszkania 😦 Nie wiem jak to możliwe, ale widocznie nigdy nie był właścicielom potrzebny.

Mąż właścicielki narysował dla nas plan mieszkania 🙂 Niestety nie do końca odpowiadał on rzeczywistości.

Plan 1

Plan 1

A ten zrobiliśmy sami, w miarę naszych możliwości i umiejętności uwzględniając wymiary. Wystarczyło znaleźć program do projektowania i bardzo szybko udało nam się stworzyć plan mieszkania. Wcześniej oczywiście musieliśmy pomierzyć każde pomieszczenie, ale teraz łatwiej będzie planować cokolwiek. Niestety zapomnieliśmy zmierzyć drzwi i okna, więc dodaliśmy je tak na oko.

Można teraz poszaleć w wyobraźni wyburzając ścianki 😉 Już zaczynam myśleć nad połączeniem kuchni z łazienką. Tylko czy to dobry pomysł? Moje rozważania na ten temat w kolejnym poście. Konieczne też będzie wyprostowanie łazienki, choć ja bym się nawet zastanawiała nad jej powiększeniem kosztem kuchni…

Read Full Post »

Pierwsze wrażenie

Umówiliśmy się ok 17.00 na oglądanie. Pani Kasia powiedziała, że mieszkanie jest do remontu – ale ma potencjał. Ulica i okolica wydała mi się w miarę – to znaczy bez zachwytów. Blisko do dużej, ruchliwej drogi krajowej – co ma plusy i minusy – jednak ruchu z tej ulicy nie słychać. Aktualnie niestety trwa na niej remont – więc część ruchu puszczona jest ulicą przy której jest mieszkanie.

Mieszkanie 67 m2 na 2 piętrze w budownictwie po wojskowym – taka szara szeregówka z 1930 r. Klatka wydała mi się czysta i zadbana.

Po wejściu do mieszkania przeżyłam lekki szok. Mieszkanie jest strasznie zaniedbane – jak się okazało, nie było w nim poważniejszych remontów od lat 70tych. Wydaje mi się, że nie tylko „poważniejszych” ale nawet malowania ścian…

(więcej…)

Read Full Post »

Jak dla mnie to wcale nie było proste, żeby to jakoś opisać, określić. Udało się nam jednak wypracować na tyle ogólny na razie obraz – aby wiedzieć czego tak na prawdę chcemy.

Mieszkanie miało być 3 pokojowe, mieć ponad 50 m2, wannę w łazience (lub możliwość jej wstawienia) i balkon, a najlepiej wspomniany wcześniej ogródek. No i jakąś logiczną lokalizację – żeby można było rowerem dojeżdżać do pracy gdy pogoda ku temu sprzyja. Dodatkowe obostrzenia dotyczyły wieku oraz piętra. Miało nie być nowe – jakoś nas te wszystkie „Złote Osiedla”, „Urocze Wille”, „Zielone Ogrody i „Złote Parki” nie pociągają :/ Miało być w kamienicy albo szeregówce, wybudowanej do 1970r. Nie na parterze (nie lubię tak nisko mieszkać – wynika to ze strachu przed włamaniem i nadmiaru oglądania CSI i czytania kryminałów). Myśleliśmy o poddaszu – ale tutaj do głosu doszli nasi rodzice – czyli że: w zimie – zimno a w lecie gorąco, że ciemno, że z dachem problemy i te kołatki zjadające więźbę dachową… Stwierdziliśmy też, że nawet lepiej, żeby było do remontu – da nam to szansę urządzenia go tak, jak będzie nam to odpowiadać.

Niestety najważniejszym kryterium okazało się to finansowe – nieprzekraczalna kwota, która jako pierwsza brana była pod uwagę.

Read Full Post »

Poniżej moje przemyślenia – jakoś tak więcej wychodzi za domem… dziwne, że zdecydowaliśmy się na mieszkanie 😉 W naszym wypadku istotne okazały się koszty dojazdów samochodem i czas tych dojazdów oraz sam koszt przedsięwzięcia. Dojazd do Wrocławia i komunikacja we Wro pozostawiają dużo do życzenia, a do komunikacji miejskiej nie mam zaufania. Jak się ma pracę, która nie wymaga codziennego dojazdu do centrum – to połowa moich argumentów upada 🙂

(więcej…)

Read Full Post »

Najpierw miał być dom

Najlepiej pod lasem, gdzieś na wiosce pod Wrocławiem. Zjeździliśmy i południe i północ, wschód i zachód. Już niemal kupowaliśmy działkę w Urazie…

Zresztą Uraz to bardzo fajna miejscowość, położona nad Odrą, z portem i aktywną społecznością. Spodobało nam się. Jakby ktoś był zainteresowany tą okolica to polecam stronę miejscowości Uraz z forum, na którym chętnie pomogą coś znaleźć.

Po przekalkulowaniu kosztów i lekkim przewartościowaniu okazało się, że jednak codzienne 3h dojazdy samochodem to nie jest to o czym marzymy. Przynajmniej na razie. Trzeba by też kupić drugi samochód (tak na marginesie – nie lubię prowadzić) a budowa domu to bardzo, bardzo dużo papierów, formalności, latania, załatwiania i cóż… odpuściliśmy. Ale nie na zawsze – taką mam przynajmniej nadzieję…

W prestiżowej dzielnicy?

Kolejny pomysł to mieszkanie – ale koniecznie z ogródkiem (bo jest pies!) i najlepiej na Biskupinie lub Sępolnie, no ewentualnie Krzyki lub Karłowice. Takie w szeregówce lub najlepiej – piętro willi. Niestety – okazało się, że to trochę porywanie się z motyką na słońce. Przy aktualnych kosztach m2 w tych dzielnicach – uznawanych za najbardziej prestiżowe we Wrocławiu, trzeba było i te plany skorygować.

Zaczęło się śledzenie ogłoszeń w prasie i w internecie, codzienne ślęczenie przed monitorem, kalkulowanie…

Najbardziej pomocne w poszukiwaniach okazały się strony: www.domiporta.pl oraz www.oferty.net są przejrzyste i łatwo można wysortować mieszkania według swoich preferencji i ogłoszeń jest naprawdę sporo. Wszyscy znajomi polecali – „Szukajcie ofert bezpośrednio od sprzedających” – niestety – okazało się, że biura robią dokładnie to samo 🙂 i ofert bezpośrednich praktycznie nie ma.

W końcu , z polecenia koleżanki zdecydowaliśmy się na panią Kasię z biura nieruchomości. Od tego momentu wszystko znacznie przyspieszyło.

Read Full Post »