Feeds:
Posty
Komentarze

Archive for Kwiecień 2009

Strasznie zaniedbałam wpisy na blogu, wiem. Wszystko przez wiosenny przypływ energii 🙂 Po pierwsze, pogoda taka, że do komputera nie chce się siadać, a po drugie ostro remontujemy. Powoli z gruzów i pyłów zaczyna wylaniać się nasze mieszkanie… Jeszcze sporo pracy ale w końcu widać jakieś efekty 🙂

Jednym z dokonań jest pokój ze ścianą z cegły. Elektryka wymieniona,  ściany wyszpachlowane, wygładzone i pomalowany podkładem na biało. W zasadzie została do zrobienia w nim tylko podłoga i można malować na gotowo. Zdarliśmy deskę barliniecką i teraz są stare deski – czekają na cyklinowanie i olejowanie. 

Co do samej ściany z cegły to osobiście uzupelniłam fugi, zagrunowałam całość i przylożyłam rękę do malowania 🙂 Jak wyglądało wcześniej można zobaczyć tu  a jak wygląda teraz tu:

pokoj_cegla

cegla_fotel

Fotel po poprzednich właścicielach - ma fajny kształt więc planujemy go odnowić

rama

Piękna stara rama jeszcze przed renowacją i malowaniem, ale już świetnie się prezentuje na ceglastym tle 🙂

podloga_cegla

Stara podłoga, niestety pokryta olejnicą czekająca na cyklinowanie i dzura po kablach czekająca na listwy przypodłogowe

Coś się popsuło i nie mogę napisać „a z ogonkiem” 😦 więc przepraszam za błędy.

Read Full Post »

Trochę przesadziłam z tym tytułem 😉 bo płytki w naszej kuchni to tylko pas na ścianie. Wiosna piękna za oknem, ciepło, słonecznie, ciągnie na spacer do parku. Ale remont trwa i trzeba być twardym. Największy postęp widać w kuchni. Położyliśmy już płytki (podobnie jak u conchity z wojskową precyzją kładł je zawodowy wojskowy). Płytki są 10×10 w kolorze białym. Co do fugi, to jej kolor jest trochę dziełem przypadku, ale nie będę wnikać w tę historię. Jest czekoladowa po prostu. W sumie nie wiem jaki inny kolor mogła by mieć ta fuga? I może gdzieniegdzie płytki nie są idealnie równe, ale ja bardzo się cieszę, że już są. Fugę kładliśmy sami i cóż – to widać. To był pierwszy raz i na pewno zapamiętam to do końca życia. Stresu było sporo bo fuga zaczęła wysychać jak byliśmy w połowie, a ostatecznie i tak jej zabrakło. Tak na prawdę drobnych niedociągnięć nie widać. Poza tym to jest mieszkanie, a nie laboratorium jakieś. W konkursie na najrówniej położone fugi też nie będę startować , więc nawet jak coś jest nie równo to co z tego 🙂

Na razie wygląda to tak:

plytki3

(więcej…)

Read Full Post »