Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Sierpień 2009

Ten wpis jest przez to, że puściłam wodze fantazji. Łazienka w naszym mieszkaniu wygląda na razie najgorzej. Zostawiliśmy ją na koniec. Dałam się jednak ponieść wyobraźni i poszalałam w internecie. Wyobraziłam sobie, że płytki już położone, wszystko obudowane, zafugowane i można zadbać o dodatki, które nadają miejscu klimat.  Nasza łazienka będzie biała z czarnymi paskami mozaiki w pewnych miejscach, tam gdzie będzie ściana marzy mi się jakiś odcień szarości. Jak ktoś nie wierzy, że szary jest piękny i pasuje do łazienki to koniecznie musi zobaczyć piękną szarą łazienką  ELLE z Le petit bonheur.

Wymyśliłam sobie, że czerwony świetnie do mojej biało- czarnej łazienki będzie pasował, marzą mi się też dodatki w stylu retro lub bardziej nawet vintage. Zrobiłam więc przegląd żeby wiedzieć czego i ewentualnie gdzie w przyszłości szukać. I oto co mi wyszło:

Niektórych dodatków jest po kilka, bo nie wiem jeszcze na co się zdecyduję i co się uda trafić 🙂  Szukam też cały czas lustra, a raczej ramy która mnie zachwyci oraz żyrandola. Rama do lustra będzie oczywiście czarna lub czerwona – ale nie mogłam znaleźć czegoś takiego w internecie… Konieczny też będzie zestaw różnych słoiczków i buteleczek , bo kosmetyki w plastikowych opakowaniach we wszystkich kolorach tęczy psują klimat a np. sól do kąpieli czy płyn mogą w takich słoiczkach i butelkach pięknie wyglądać. Na końcu – kwiaty. Mam okno w łazience więc kwiatów nie może zabraknąć – tutaj kilka, które podobno mają w łazience odpowiednie warunki rozwoju.  Ponadto w drzwiach wejściowych marzy mi się witraż – jakiś czarny kwiat na białej mlecznej szybie, choć w tej kwestii to niemal pewne, że skończy się na tym, że coś na tej szybie namaluję…

Wpis jest też po to, żebym mogła sobie później porównać to co tu opisałam i przedstawiłam z rzeczywistością  😉

Zdjęcia i produkty wyszukane: wieszaczki –  na Allegro, kosze –  w sklepach takich jak JYSK, ceramika – z Pakamery, doniczki z Superdoniczki.pl, ramy luster – ramyozdobne.pl, ręczniki – valdoro.pl,

Read Full Post »

Lampel – Margot Barolo

The SKY PLANTER is Patrick Morris’s award-winning design

Z cyklu „chciała bym mieć” 🙂  Natknęłam się na 2 ciekawe projekty doniczek na kwiaty. Uwielbiam kwiaty w domu, na razie mamy tylko zioła, pelargonie i anginkę, ale jak już skończy się remont to na pewno roślinność bujnie w naszym mieszkaniu sie pojawi.  Spodobały mi się te rozwiązania z umieszczeniem roślinek na wysokości – praktyczne gdy ktoś ma w domu czworonoga czy małe dziecko. Myślę, że przy wysokich mieszkaniach – zwłaszcza ten drugi projekt może świetnie wyglądać.

Pierwsze rozwiąznie to Lampel zaprojektowane przez (a jakże, szwedzką projektantkę) Margot Barolo:

lampel_1

lampel_800

A drugie to SKY PLANTER, które zaprojektował Patrick Morris:

SkyPlanter_06SkyPlanter_09BOSKKE-insitu_13

BOSKKE-insitu_22

Więcej informacji (m.in filmik jak to działa) oraz zdjęć na stronie www.boskke.com, skąd zdjęcia.

Read Full Post »

Motywator: Chwile

Niby nic się nie dzieje, a dzieje się tak dużo czyli czym jest chwila:

Read Full Post »

Szperając w sieci w poszukiwaniu turkusowych dodatków natknęłam się na kilka pięknych rzeczy. Te co znalazłam akurat pasują do łazienki – ale są turkusowe, ręcznie wykonane i można je znaleźć na różnych portalach takich jak np. pakamera.pl gdzie wyszperałam te i gdzie można znaleźć o  wiele więcej pięknych przedmiotów. I co ważne – można przeglądać zawartość wg. kolorów, co znacznie przyspiesza moim zdaniem dotarcie do wymarzonego przedmiotu. Pod warunkiem oczywiście, że chce się czegoś w kolorze konkretnym. Dodatkowo ręczniki i dywanik z valdoro.pl (też sortowanie po kolorach! a także piękne turkusowe pościele) oraz kilka mydełek z mydlarnia.pl.  W mojej łazience będą czerwone dodatki, ale może to kogoś zainspiruje:

(więcej…)

Read Full Post »

Wyróżnienia

Dostałam od Conchity ponownie wyróżnienie (nie znam hiszpańskiego więc kompletnie nie wiem co oznacza…) jako uznanie mych trudów remontowych. Jest mi niezmiernie miło bo łączę się z nią w tym remontowym trudzie, walkach, przepychankach z fachowcami i niespodziankach na każdym kroku.

wyroznienie2

Zgodnie z zasadami przekazuję wyróżnienie dalej.  Z różnych powodów – bo lubię, bo miło się ogląda i ciepło na sercu robi, bo jest kreatywnie, sielankowo, twórczo i błogo…

Wyróżnienie otrzymują:

(więcej…)

Read Full Post »

turkusowa_farba Prace w mieszkaniu się toczą z mniejszym lub większym natężeniem – zależnie od nastrojów, pogody, ciśnienia, stanu finansów, sytuacji gospodarczej, kursu franka, faz księżyca…

Nie zrażając się nimi i wizją cyklinowania podłogi (ma zostać podjęta śmiała próba samodzielnego cyklinowania przez Onego i jego Tatę – na początek na podłodze w sypialni bo tam zdecydowanie mniej ludzi będzie mogło podziwiać mniej lub bardziej udane efekty), ja zastanawiam się powoli nad wystrojem wnętrz. Na pierwszy ogień poszła właśnie sypialnia bo już mniej więcej wiemy jak chcemy aby wyglądała – a przynajmniej wiemy jakie kolory chcieli byśmy w niej widzieć.

Wiem, że jakiś czas temu sama niepochlebnie wypowiadałam się o kolorze niebieskim w sypialni – ale cóż – Varium et mutabile semper femina.

Zresztą zdecydowaliśmy się an turkusowy a nie taki „niebiesko-niebieski” 😉

Przeszukując internet natknęłam się na stronkę House of Turquoise – a w nim moc aranżacji z turkusem w roli głównej lub drugorzędnej. Prawdziwa kopalnia. Do tego strona Everything turquoise na której można znaleźć wszystko co turkusowe 🙂

Większość zdjęć wnętrz i dodatków pochodzi właśnie z tych stron:


Mnie zachwycił dywanik ze skrawków oraz ten wazon na ścianę – mam nadzieję, że znajdę coś takiego:

dywanik ze skrawków

wazon na ścianę

Z swoje strony wyszukałam jeszcze dywany,  (wszystkie ze strony superdywany.pl) z odrobiną turkusu (są w tej galerii powyżej) i ten „borówkowy” uważam za uroczy 😉

dywan1



Read Full Post »

Za oknem gorąc a my sobie jeszcze w mieszkaniu podgrzewamy temperaturkę. Po zakupie nowej opalarki (i tym razem zapoznaniu się z instrukcją jej obsługi) przystąpiłam do dzieła usuwania farby olejnej z drzwi.

Dlaczego nie nowe?

Z tymi drzwiami jest generalnie tak, że nie są jakieś najładniejsze – proste, ale drewniane. Nowe drewniane drzwi są dość drogie, a poza tym wiąże się to z wymianą ościeżnic, tak więc zdecydowaliśmy się na odnowienie tych co są. Zresztą nawet nie o pieniądze tu chodzi ale o to, że jak coś jest w dobrym stanie to po co to wyrzucać, skoro wystarczy trochę pracy by „lśniło dawnym blaskiem”. Wiele rzeczy produkowanych obecnie jest nietrwała, kiepskiej jakości, jakaś taka „plastikowa” jak np. dla mnie są panele podłogowe. Dominuje kultura jednorazowości. Ludzie wyrzucają coś, co można by jeszcze naprawić ale w tej samej cenie można kupić już coś nowego i „lepszego”.  Niestety jest też tak, że produkowane obecnie przedmioty nie nadają się do naprawy – są projektowane jako rzeczy jednorazowego użytku, jednego sezonu. Oboje lubimy stare przedmioty – dla mnie mają duszę i jakiś taki urokliwy klimat. Zresztą jak coś przetrwało wiele dziesiątków nieraz lat, to znaczy, że jest naprawdę solidnie wykonane,  a przez ile rąk nieraz przeszło, ile historii ma w sobie…

dzrzwi_wewnetrzne_odnawiani

Wracając jednak do drzwi, na Desing*Sponge znalazłam inspirujący wpis o drzwiach Amandy z opisem co i jak należy zrobić. O coś podobnego nam chodzi więc myślę, że powinno się udać.

old-doors-2

p5070007

Usuwanie farby olejnej

No ale najpierw trzeba nasze drzwi pozbawić starej warstwy farby (a w zasadzie kilku warstw). Praca dość monotonna w trybie 15 min. opalania 10 min przerwy, żeby się opalarka nie przegrzała. Do „opalenia” 4 skrzydła drzwi + ościeżnice. Z pomocą przyszedł kuzyn, który dzielnie przez 3 kolejne dni w zamian za obiady opalał i skrobał.  Teraz  należy drzwi wyszlifować i będą gotowe do dalszej obróbki. Jak dla mnie takie opalanie to całkiem fajne zajęcie, choć  drzwi – drzwiom nie były równe. W większości najpierw po podgrzaniu bez problemu, wielkimi płatami, schodziła pierwsza warstwa olejnicy. Druga była już trudniejsza do usunięcia – trzeba było podgrzewać aż zrobiły się  „bąbelki” z farby i potem, wkładając w to trochę wysiłku, skrobać szpachelką przesuwając się za opalarką. Muszę jednak przyznać, że zapach opalanej farby nie jest zbyt przyjemny i bez ciągłego wietrzenia nie dało by się w mieszkaniu wytrzymać.

farba_olejna_skrobanie

Pozdrowienia dla wszystkich walczących z farbą olejną 🙂

Read Full Post »