Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘mieszkanie’

Wygląda na to, że wszystko idzie dobrze, wręcz idealnie. W zeszły piątek podpisaliśmy u notariusza akt notarialny i teoretycznie jesteśmy już właścicielami naszego mieszkania 🙂 Jeszcze nie do końca to do mnie dotarło. Dotrze pewnie dopiero jak dostanę do ręki klucze od mieszkania. Na tym etapie ponosimy największe koszty dodatkowe, o których będzie w innym wpisie.

(więcej…)

Read Full Post »

Oczywiście okazało się, że nie ma planu tego mieszkania 😦 Nie wiem jak to możliwe, ale widocznie nigdy nie był właścicielom potrzebny.

Mąż właścicielki narysował dla nas plan mieszkania 🙂 Niestety nie do końca odpowiadał on rzeczywistości.

Plan 1

Plan 1

A ten zrobiliśmy sami, w miarę naszych możliwości i umiejętności uwzględniając wymiary. Wystarczyło znaleźć program do projektowania i bardzo szybko udało nam się stworzyć plan mieszkania. Wcześniej oczywiście musieliśmy pomierzyć każde pomieszczenie, ale teraz łatwiej będzie planować cokolwiek. Niestety zapomnieliśmy zmierzyć drzwi i okna, więc dodaliśmy je tak na oko.

Można teraz poszaleć w wyobraźni wyburzając ścianki 😉 Już zaczynam myśleć nad połączeniem kuchni z łazienką. Tylko czy to dobry pomysł? Moje rozważania na ten temat w kolejnym poście. Konieczne też będzie wyprostowanie łazienki, choć ja bym się nawet zastanawiała nad jej powiększeniem kosztem kuchni…

Read Full Post »

Jak dla mnie to wcale nie było proste, żeby to jakoś opisać, określić. Udało się nam jednak wypracować na tyle ogólny na razie obraz – aby wiedzieć czego tak na prawdę chcemy.

Mieszkanie miało być 3 pokojowe, mieć ponad 50 m2, wannę w łazience (lub możliwość jej wstawienia) i balkon, a najlepiej wspomniany wcześniej ogródek. No i jakąś logiczną lokalizację – żeby można było rowerem dojeżdżać do pracy gdy pogoda ku temu sprzyja. Dodatkowe obostrzenia dotyczyły wieku oraz piętra. Miało nie być nowe – jakoś nas te wszystkie „Złote Osiedla”, „Urocze Wille”, „Zielone Ogrody i „Złote Parki” nie pociągają :/ Miało być w kamienicy albo szeregówce, wybudowanej do 1970r. Nie na parterze (nie lubię tak nisko mieszkać – wynika to ze strachu przed włamaniem i nadmiaru oglądania CSI i czytania kryminałów). Myśleliśmy o poddaszu – ale tutaj do głosu doszli nasi rodzice – czyli że: w zimie – zimno a w lecie gorąco, że ciemno, że z dachem problemy i te kołatki zjadające więźbę dachową… Stwierdziliśmy też, że nawet lepiej, żeby było do remontu – da nam to szansę urządzenia go tak, jak będzie nam to odpowiadać.

Niestety najważniejszym kryterium okazało się to finansowe – nieprzekraczalna kwota, która jako pierwsza brana była pod uwagę.

Read Full Post »

Poniżej moje przemyślenia – jakoś tak więcej wychodzi za domem… dziwne, że zdecydowaliśmy się na mieszkanie 😉 W naszym wypadku istotne okazały się koszty dojazdów samochodem i czas tych dojazdów oraz sam koszt przedsięwzięcia. Dojazd do Wrocławia i komunikacja we Wro pozostawiają dużo do życzenia, a do komunikacji miejskiej nie mam zaufania. Jak się ma pracę, która nie wymaga codziennego dojazdu do centrum – to połowa moich argumentów upada 🙂

(więcej…)

Read Full Post »